Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mączne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mączne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Bułeczki drożdżowe z serem i rodzynkami.

W ostatnim czasie pochłaniam kilogramy ciasta drożdżowego. Kromka takiego ciasta posmarowana masłem a do tego prawdziwe kakao.... mmmmm... to od niedawna tygryskom smakuje najbardziej :)
W ramach "smaka" na drożdżówki upiekłam takowe z serem i rodzynkami. Pomieszałam kilka przepisów znalezionych w internecie ale głównie bazowałam na tym pochodzącym z bloga z cukrem pudrem
Kasinkowe gotowanie...
SKŁADNIKI
na około 24 bułeczki (mniejsze od sklepowych)

ciasto:
  • 800g mąki tortowej
  • 2 duże jajka
  • 50g (pół kostki) drożdży
  • 100g drobnego cukru
  • nieco ponad 1,5 szklanki ciepłego mleka 3,2%
 farsz:
  • 500g półtłustego twarogu
  • pół szklanki rodzynek
  • 2 żółtka
  • 4 pełne łyżki cukru
  • laska wanilii
  • 30g masła
lukier:
  • 2 szklanki cukru pudru
  • sok z połowy cytryny
  • 2-3 łyżki wody
W pierwszej kolejności należy przygotować rozczyn drożdżowy do naszego ciasta. W tym celu ciepłe mleko trzeba wymieszać z drożdżami, 2 łyżkami cukru oraz mąki i zostawić pod przykryciem w ciepłym miejscu na 15-20 minut.

Z mąki, jajek, reszty cukru i rozczynu zagnieść luźne ciasto (wyrabianie ciasta drożdżowego jest dość mozolną pracą ponieważ jest gotowe dopiero gdy zaczyna odchodzić od ręki). Przykryć ściereczką i zostawić w cieple na około 40-60 minut.

W czasie gdy ciasto wyrasta można przygotować farsz serowy. Twaróg, rodzynki, żółtka, cukier, masło i wanilię dokładnie wymieszać do połączenia wszystkich składników.

Wyrośnięte ciasto raz jeszcze szybko wyrobić a następnie rozwałkować
na placuszek o grubości około 1 cm (ja zrobiłam dwa  mniejsze placuszki) i wysmarować masą serową. Zgiąć od dołu do połowy a potem od góry zagiąć resztę tak by powstało coś  w rodzaju roladki.





Tak uformowaną roladkę lekko rozpłaszczyć i pokroić na równe kawałki, z których potem (poprzez wywinięcie) trzeba będzie uformować bułeczki-wstążeczki.



 


Tak przygotowane bułeczki rozłożyć na blachach wyłożonych papierem do pieczenia i odstawić w ciepłe miejsce na kolejne 20 minut do napuszenia.
Po wyrośnięciu wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na około 25 minut.
Po wychłodzeniu bułki można posypać cukrem pudrem lub polukrować (lukier robi się mieszając cukier puder, wodę oraz sok z cytryny).
SMACZNEGO
Kasinkowe gotowanie...

Kasinkowe gotowanie...

środa, 12 sierpnia 2015

Pyszny omlet ze świeżymi jagodami - gdy sezon w pełni :)

Czy w tym sezonie fioletowy jest w modzie??
Mam nadzieję, ponieważ zjedzenie dania z poniższego przepisu gwarantuje uzyskanie naturalnego, słodkiego i trwałego (do pierwszego umycia zębów) uśmiechu w pięknym odcieniu fioletu :)
Kasinkowe gotowanie...
SKŁADNIKI
omlet na dużą patelnię; porcja dla 2 głodnych osób:
  • 2 jajka
  • 3 pełne łyżki cukru
  • 2 łyżki oleju + troszkę na patelnię do smażenia 
  • 1/2 szklanki mleka 3,2%
  • 5 pełnych łyżek mąki tortowej
  • szczypta sody oczyszczonej
  • szklanka świeżych jagód (u mnie na oko, ale na pewno więcej niż szklanka)
Jajka rozbić i oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywno dodając pod koniec cukier.
Żółtka wymieszać z olejem, mlekiem a następnie połączyć z ubitą wcześniej pianą.
Do tej masy dodać mąkę oraz sodę a całość delikatnie wymieszać.

Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju a następnie dynamicznym ruchem wlać ciasto. Patelnię natychmiast przykryć. Smażyć na maleńkim ogniu (u mnie najmniejszy palnik ustawiony na minimum) przez około 3-5 minut aby ciasto lekko podsmażyło się od spodu uniemożliwiając owocom spłynięcie na dno. Po tym czasie na ciasto wysypać jagody. Przykryć i smażyć nadal na małym ogniu przez 25-30 minut. Na 2 stronę omlet przewrócić pod sam koniec i tylko na chwilkę aby owoce się rozprażyły na gorącej patelni.
Omlet można podać ze śmietaną, polewą czekoladową lub posypany cukrem pudrem.
U mnie "na sucho" bez dodatków- taki smakuje mi najbardziej!!! Mmmmmmm...pychota :)
SMACZNEGO 
Kasinkowe gotowanie...

Kasinkowe gotowanie...

wtorek, 6 maja 2014

Pierogi ruskie z odrobiną świeżej mięty

Dziś, w ramach pisania pracy magisterskiej ulepiłam 120 pierogów. Już dawno obiecałam mężowi domowe ruskie. Moja wersja poza serem i ziemniakami w środku zawiera cebulkę, skwarki i odrobinę świeżej mięty. Pierogi najlepiej smakują przyrumienione na patelni razem ze skwarkami.
Kasinkowe gotowanie...

SKŁADNIKI 
na około 120 sztuk pierogów:

ciasto:
  •  900g mąki + mąka do podsypywania przy wyrabianiu
  • 600ml wody
  • 100g masła
  • szczypta soli
farsz:
  • 750g białego półtłustego sera 
  • 1,2 kg ziemniaków (waga po obraniu)
  • 2 cebule
  • kawałek (ok. 10 cm) dobrej kiełbasy
  • 3 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • sól (wedle uznania)
  • 4 świeże listki mięty
do smażenia:
  • kawałek boczku
  • 2 cebule
Farsz:
Ziemniaki ugotować i ostudzić. Przepuścić przez praskę. Wymieszać z rozkruszonym serem.
Na patelni zeszklić posiekaną drobno cebulę a następnie dodać do niej pokrojoną kiełbaskę. Wszystko zesmażyć i dodać do serowo-ziemniaczanej masy. Dodać pieprz ziołowy, posiekane drobno listki mięty i sól (ilość wedle uznania). Całość dokładnie wymieszać i odstawić.

Ciasto:
Mąkę wysypać na stolnicę, dodać szczyptę soli. Wodę zagotować i dodać do niej masło. Po roztopieniu masła wylać na mąkę i zagnieść ciasto.

Z podanych składników ulepić pierogi,pamiętając o podsypaniu mąką aby nie przywarły do stolnicy. Wodę zagotować z solą i wrzucić pierogi. Po wypłynięciu na wierzch odczekać około 3-4 minuty i odcedzić.
Pierogi proponuję podawać odsmażone ze skwarkami z boczku i cebuli.
SMACZNEGO
Kasinkowe gotowanie...

Kasinkowe gotowanie...

piątek, 2 maja 2014

Jabłka w cieście cynamonowym.

Nie pamiętam kiedy ostatnim razem robiłam tego typu przekąskę. Jabłka + cynamon=PYCHA!
Kasinkowe gotowanie...

SKŁADNIKI
na około 12 jabłkowych placków:
  • 3 jabłka
  • 1 jajko
  • 3 łyżki cukru
  • 0,5 szklanki mleka
  • płaska łyżeczka cynamonu
  • szczypta sody
  • 7 czubatych łyżek mąki 
  • olej do smażenia
Z podanych składników wychodzi dość gęste lejące ciasto.
Jajko roztrzepać z cukrem i mlekiem. Dodać cynamon, sodę i mąkę. Dobrze wymieszać aby nie pozostawić grudek. 
Jabłka wydrążyć, obrać i pokroić w grube plastry. Każdy plasterek obtoczyć/umoczyć w cieście a następnie smażyć z obu stron. Odsączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku. Podawać z cukrem pudrem.
SMACZNEGO 
Kasinkowe gotowanie...
Kasinkowe gotowanie...



niedziela, 12 stycznia 2014

Śniadaniowe placki z jabłkami.

Po ostatnim wypieku sernika zostało mi 250g twarogu. Szkoda zmarnować... myślałam i wymyśliłam... śniadaniowe placuszki z jabłkami :)
Nie pamiętam już kiedy ostatnio jadłam takie domowe racuchy, a przecież są taką pyszną odmianą dla codziennych kanapek :)
autor zdjęcia: Katarzyna Król
SKŁADNIKI
na około 20 niewielkich placków:
  • 250g twarogu sernikowego
  • 2 jajka
  • 0,5 szklanki mleka
  • 5 łyżek cukru
  • 1 łyżka otrębów owsianych
  • 6 pełnych łyżek mąki pszennej
  • 2 łyżki oliwy
  • 0,5 płaskiej łyżeczki sody
  • 2 jabłka (lub więcej jeśli ktoś lubi)
  • olej do smażenia 
Twaróg, jajka, mleko, otręby, mąkę, sodę oraz oliwę dokładnie wymieszać. Masa powinna być troszkę bardziej gęsta niż ciasto naleśnikowe.
Dodać obrane,  pokrojone w cienkie plasterki jabłka. Całość wymieszać raz jeszcze.
Niewielkie placuszki smażyć na dobrze rozgrzanym oleju z obu stron (do zrumienienia). Po zdjęciu z patelni odsączyć nadmiar tłuszczu w papierowy ręcznik.
Podawać na ciepło lub na zimno. Posypane cukrem pudrem lub też niczym nie posypane :)
SMACZNEGO

autor zdjęcia: Katarzyna Król

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Naleśniki z parówkami i pieczarkowym farszem.

Zrobiłam dla nas i dla rodziców. Planowałam przygotować naprawdę sporą ilość naleśników a wyszło jak zwykle zbyt mało... jedynie 20 sztuk :(  Rodzicom smakowały, mężowi również... ja też ze smakiem zjadłam.

autor zdjęcia: Katarzyna Król
SKŁADNIKI 
na 20 naleśników:

CIASTO :
  • 5 dużych jaj
  • 1 1/2 l mleka 3,2%
  • płaska łyżeczka sody
  • ok 10 łyżek oleju do ciasta + olej do smażenia
  • 400 g mąki pszennej
FARSZ:
  • 1 kg pieczarek
  • 1 cebula (średnia)
  • sól i pieprz
  • 2 jajka
  • 5 łyżek bułki tartej
  • 10 parówek
  • 2 sery typu mozzarella w zalewie
Zaczynamy od przygotowania ciasta naleśnikowego:
Jajka roztrzepujemy. Dodajemy mleko, sodę, mąkę oraz olej. Mieszamy dokładnie aby pozbyć się wszystkich grudek.
Na dobrze rozgrzanej patelni (przy użyciu odrobiny oleju) smażymy cienkie naleśniki, a następnie zostawiamy je do schłodzenia.

Myjemy i obieramy pieczarki (jak są malutkie wystarczy dokładnie umyć) a następnie ścieramy na tarce na dużych oczkach. Przekładamy na patelnię i dusimy/smażymy bez przykrycia około 30 minut do chwili wyparowania znacznej części wody.
Potem dodajemy posiekaną cebulkę. Po upływie kilku minut farsz zestawiamy z ognia, lekko studzimy i dodajemy jajka, bułkę tartą, pieprz i sól.

Na środek naleśnika kładziemy łyżkę farszu, na niego pół parówki i plaster mozzarelli. Zawijamy i podsmażamy z obu stron na patelni.

Naleśniki podajemy na ciepło, prosto z patelni lub po podgrzaniu na przykład w kuchence mikrofalowej.
SMACZNEGO
autor zdjęcia: Katarzyna Król

środa, 1 maja 2013

Domowy makaron jajeczny do rosołu lub zupy pomidorowej


Nie ma to jak zupa z dodatkiem makaronu domowej produkcji...takiego prawdziwego: z prawdziwej mąki, jajek i bez dodatku znanych nam "witaminek" z grupy E!!! Oto mój makaron - niestety trochę nieudolnie szło mi krojenie ( nie posiadam odpowiedniego noża) , ale w smaku wyszedł niezły.
autor zdjęcia: Katarzyna Król
SKŁADNIKI
do zupy dla 6-8 osób
  • 1/2 kg mąki pszennej
  • 4 duże jajka (najlepiej wiejskie)
  • sól (ok 1/3 płaskiej łyżeczki)
  • 3 łyżki oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego
  • 1/3 szklanka letniej wody 
  • mąka do podsypywania
Połączyć ze sobą wszystkie składniki i wyrobić z nich na gładko ciasto (konsystencja ugniecionej plasteliny) - podczas wyrabiania jak też podczas krojenia musimy solidnie podsypywać je mąką.

Z wyrobionego ciasta przygotować cieniutkie placki (mocno przesypane mąką) i zostawić kilka minut do przeschnięcia.
Następnie pociąć płaty w paski o szerokości ok 5cm, ułożyć jeden na drugim i ostrym nożem kroić na makaron.



Tak przygotowane paseczki należy wzruszyć, rozsypać na blacie i po kilku minutach ugotować (klasycznie: osolona wrząca woda). Od razu po odcedzeniu zlać obficie zimną wodą.
SMACZNEGO
autor zdjęcia: Katarzyna Król


poniedziałek, 4 lutego 2013

Chleb mieszany na zakwasie żytnim razowym

Wypiek żytniego razowego chleba opanowałam już wystarczająco (Chleb żytni razowy na zakwasie - przepis).  Czas zatem podjąć kolejne wyzwanie. Tym razem chleb razowy mieszany: połączenie żytniego zakwasu, mąki orkiszowej oraz pszennej razowej.
Smakuje nieźle, ale muszę jeszcze popracować nad wyglądem bochenka :)
autor zdjęcia : Katarzyna Król


Jeśli mamy gotowy, mocny zakwas - przygotowania chleba należy zacząć dzień przed wypiekiem!

SKŁADNIKI
jeden duży bochenek:
  • 6 łyżek zakwasu żytniego razowego Zakwas żytni razowy - przepis
  • 1/2 szklanki mąki orkiszowej
  • 1/2 szklanki mąki żytniej razowej
  • 1 szklanka letniej wody
  • płaska łyżeczka cukru
  • 3 szklanki mąki pszennej razowej
  • 3/4 płaskiej łyżki soli
  • 2 łyżki oleju
  • 2 małe ugotowane ziemniaki
Tak jak wspomniałam wcześniej: przygotowania należy rozpocząć dzień przed planowanym wypiekiem (u mnie było to ok 18 godzin wcześniej).

Dzień 1: przygotowanie zaczynu na chleb
Mieszamy ze sobą dokładnie: aktywny zakwas żytni, mąkę 1/2 szklanki mąki orkiszowej, 1/2 szklanki mąki razowej, 1/2 szklanki wody oraz płaska łyżeczkę cukru.
Nakrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 10-20 godzin

Dzień 2: wyrastanie i wypiek
Do przygotowanego dzień wcześniej zaczynu dodajemy resztę składników czyli: 1/2 szklanki wody, 3 szklanki mąki pszennej razowej, 3/4 płaskiej łyżki soli, dwie łyżki oleju oraz rozgniecione ugotowane ziemniaki.
Ciasto dokładnie wyrabiamy około 10 minut (w razie potrzeby podsypujemy mąką lub podlewamy wodą).
Formujemy z ciasta kulkę i odstawiamy w ciepłe miejsce na 2 godziny!
Po tym czasie wyrabiamy ponownie, przekładamy do blaszki lub do koszyczka chlebowego (takiego przeznaczonego do wyrastania) i odstawiamy na kolejne 2 godziny!
Pieczemy w formie lub jako uformowany bochenek na płaskiej blasze.

A jak piec chlebek by był miękki w środku a chrupiący z zewnątrz??
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 230 stopni w opcji góra dół bez termoobiegu.Na dół piekarnika wstawiamy naczynie na wodę. Następnie wkładamy chlebek i od razu do naczynia na wodę wlewamy około 1/2 szklanki. Natychmiast zamykamy drzwiczki.
Po 20 min w temperaturze 230 stopni zmniejszamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy chleb przez kolejne 40 minut. Uwaga: nie otwieramy piekarnika w trakcie pieczenia. Chleb kroimy po wystygnięciu.

SMACZNEGO
autor zdjęcia: Katarzyna Król

wtorek, 29 stycznia 2013

Chleb żytni razowy z pestkami słonecznika- na zakwasie

Dopadło mnie szaleństwo pieczenia domowego chleba. Odkąd upiekłam Mój pierwszy razowy żytni chleb na zakwasie    w moim domu "sklepowe" pieczywo nie ma racji bytu. Dziś wersja chleba razowego żytniego z dodatkiem pestek słonecznika.



autor zdjęcia: Katarzyna Król

SKŁADNIKI:
na dwa klasycznej wielkości bochenki:

Przygotowania prawdziwego chleba nie są bardzo skomplikowane, jednak trwają bardzo długo (praktycznie cały dzień) , dlatego aby chleb gotowy był wieczorem przygotowania należy rozpocząć już rano.

Zacznijmy:
Zakwas, mąkę, nasiona słonecznika ,wodę i sól wymieszać dokładnie w misce , przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 2 godziny.Ciasto z mąki żytniej jest dość lejące i mocno klejące.

Po 2 godzinach ciasto przekładamy do silikonowych foremek lub blaszek metalowych wyłożonych pergaminem do pieczenia  (za pomocą łyżki maczanej w wodzie) i wygładzamy wierzch.
W następnej kolejności wkładamy formy do foliowej reklamówki (aby ciasto się nie zeschło) i na 4-5 godzin odstawiamy w ciepłe miejsce.
UWAGA: ciasto musi wyrastać minimum 4 godziny w innym wypadku popęka podczas wypieku i zrobi się zakalec.

Piekarnik rozgrzewamy do 230 stopni i ustawiamy klasyczny program góra-dół bez termoobiegu.
Na sam dół piekarnika wstawiamy naczynie, do którego we właściwym momencie wlejemy wody (w ten sposób wytworzymy w piekarniku parę niezbędną w pierwszych minutach pieczenia chleba). Ruszt, na którym ustawimy blaszki z chlebem powinien być zaraz nad zbiorniczkiem na wodę (w dolnej części pieca).

Do rozgrzanego do 230 stopni piekarnika wstawiamy blaszki z ciastem, szybko wlewamy 1/2 szklanki wody do pojemnika na wodę i zamykamy drzwiczki (do końca pieczenia już ich nie otwieramy). Dzięki parze, która powstanie na początku pieczenia skórka naszego chleba będzie miękka i cienka :)

Chleb pieczemy 10 minut w temperaturze 230 stopni.
Kolejne 10 minut pieczemy w temperaturze 200 stopni. Po tym czasie temperaturę zmniejszamy do 180 stopni i pieczemy kolejne 40 minut.

Po upływie tego czasu chleb należy wyjąć z piekarnika, położyć na kratce w celu odparowania nadmiaru wody, wierzch delikatnie spryskać wodą (dzięki temu skórka będzie błyszcząca) i zostawić do całkowitego wystygnięcia.
SMACZNEGO
autor zdjęcia: Katarzyna Król

Uwaga: jeśli zaczniemy kroić ciepły (lub nawet letni) chleb zrobi się z niego "kluch", dlatego chleb przed krojeniem musi dobrze wystygnąć!!!

piątek, 25 stycznia 2013

Tarta z boczkiem,czerwoną cebulą i serem pleśniowym


Szczerze mówiąc nigdy nie jadłam tarty w postaci innej niż słodka. Zatem czemu miałabym nie wypróbować jakiegoś sprawdzonego przepisu :)
W przygotowaniu dania inspirowałam się przepisem z bloga Feed Me Better oto link do przepisu: http://feed-me-better.blogspot.com/2012/11/quiche-lorraine.html.
Przepis odrobinę przerobiłam. Muszę przyznać, że wyszło nieźle :)
autor zdjęcia: Katarzyna Król

SKŁADNIKI:
blaszka o średnicy ok 25 cm:
  • mąka pszenna tortowa  100g
  • mąka pszenna razowa 150g
  • 2 jajka
  • 120 g masła
  • 300 g boczku
  • 2 czerwone cebule
  • 4 łyżki śmietany 12%
  • 2-3 łyżki wody
  • płaska łyżeczka soli
  • 3 łyżki tartego parmezanu
  • 1/3 szklanki mleka
  • kilka czarnych oliwek
  • 50g sera plesniowego Rokpol
  • pół łyżeczki pieprzu
Zacznijmy od przygotowania ciasta:
Mąkę, 1 jajko, masło, wodę oraz sól wymieszać. Ciasto ugnieść, uformować w kulkę i włożyć do lodówki.

Podczas gdy ciasto "odpoczywa" w lodówce należy przygotować farsz naszej tarty:
Boczek pokroić w małe kawałeczki i podsmażyć do miękkości na patelni (do zarumienienia i wytopienia większości tłuszczyku), pod koniec dodać posiekana czerwoną cebulkę i smażyć do zeszklenia.

Ostatnim elementem jest sos, który dopełni całości:
2 jajka, śmietanę, mleko, parmezan oraz ser pleśniowy mieszamy oraz doprawiamy pieprzem (nie solimy ponieważ słony jest ser pleśniowy).

Wszystkie elementy mamy już gotowe. Teraz wystarczy odpowiednio je ze sobą połączyć:
Ciasto wyjmujemy z lodówki, raz jeszcze ugniatamy, wałkujemy i wykładamy na blaszkę.
Podpiekamy ok 10 minut w temperaturze ok 180 stopni.
Na podpieczony spód wykładamy boczek i cebulkę a następnie zalewamy całość sosem.

Danie wstawiamy do piekarnika i pieczemy 30 minut w temperaturze 180 stopni. Chwilę przed wyjęciem ozdabiamy plastrami czarnych oliwek.

Danie podajemy  gorące - prosto z pieca :)

SMACZNEGO
autor zdjęcia: Katarzyna Król

czwartek, 24 stycznia 2013

Omlet na słodko

To był męczący dzień...tydzień...a nawet miesiąc :( "Po co mi te studia" - zastanawiam się czasem!  Czy naprawdę aż tak istotne jest to cholerne MGR przed nazwiskiem??! Potrzebuję urlopu: od pracy , szkoły i ludzi...eh...może niebawem uda mi się zorganizować kilka dni wolnego, a tym czasem na poprawienie nastroju pyszniutki, mięciutki, słodziutki omlecik z wiśniowym dżemikiem :)
autor zdjęcia: Katarzyna Król
SKŁADNIKI
(płytka patelnia naleśnikowa o średnicy ok 18cm)
  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka
  • 4 łyżki oleju (2 do ciasta +2 do smażenia)
  • 150g maki tortowej
  • 2 płaskie łyżki cukru
  • pełna łyżeczka proszku do pieczenia
  • dobrej jakości dżem owocowy
Omlet jest potrawą bardzo szybką w przygotowaniu. W sumie nie powinno to zająć więcej niż 30 minut no, chyba że mamy fazę na bycie powolniakiem :)

W misce mieszamy żółtka, mleko, makę, cukier, proszek do pieczenia i 2 łyżki oleju. Ciasto na tym etapie powinno być nieco bardziej gęste niż naleśnikowe.
Z białek ubijamy na sztywno pianę i dodajemy do ciasta. Mieszamy delikatnie płynnymi ruchami.

Masę wylewamy na rozgrzaną patelnię z odrobiną (2 łyżki) oleju, następnie zmniejszamy płomień do minimum (najmniejszy palnik i do tego minimalny płomień) i pozostawiamy na około 15-20 minut. W tym czasie ciasto wyrośnie oraz ściśnie się.
Omlet należy odwrócić na drugą stronę gdy zobaczymy, że ma już zwartą konsystencję. Podpiekamy jeszcze chwilę do zarumienienia.
Zdejmujemy z patelni i jeszcze ciepły podajemy... najlepiej w towarzystwie dżemu wiśniowego z całymi owocami :)

SMACZNEGO

autor zdjęcia: Katarzyna Król

Smakowało Wam? Mi owszem... I po zjedzeniu sporego kawałka humorek mam "lepsiejszy" :)

niedziela, 20 stycznia 2013

Mój pierwszy chleb żytni razowy na zakwasie

Nie byłabym sobą gdybym nie poszła za ciosem. Nie mogłam się powstrzymać i od razu (po zakończeniu produkcji zakwasu) upiekłam swój pierwszy razowy chleb żytni na prawdziwym zakwasie.
Przygotowania zaczęłam wcześnie rano a teraz...hmmm... z 2 pięknych bochenków został już tylko jeden :) :)
Chlebek upiekłam zgodnie z przepisem zamieszczonym na stronie apokalipsa.info.pl Niektóre czynności zmodyfikowałam, technikę również nieco zmieniłam ale bazowałam na tym przepisie: http://www.apokalipsa.info.pl/przepisy/moj_pierwszy_chleb.htm
Chlebek wyszedł idealny: smaczny, rumiany i miękki, a w dodatku naturalny. Jestem z siebie mega dumna :P
autor zdjęcia: Katarzyna Król
SKŁADNIKI:
na dwa klasycznej wielkości bochenki:
Przygotowania prawdziwego chleba nie są bardzo skomplikowane, jednak trwają bardzo długo (praktycznie cały dzień) , dlatego aby chleb gotowy był wieczorem przygotowania należy rozpocząć już rano.

Zacznijmy:
Zakwas, mąkę, wodę i sól wymieszać dokładnie w misce , przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 2 godziny.Ciasto z mąki żytniej jest dość lejące i mocno klejące.

Po 2 godzinach ciasto przekładamy do silikonowych foremek lub blaszek metalowych wyłożonych pergaminem do pieczenia  (za pomocą łyżki maczanej w wodzie) i wygładzamy wierzch.
W następnej kolejności wkładamy formy do foliowej reklamówki (aby ciasto się nie zeschło) i na 4-5 godzin odstawiamy w ciepłe miejsce.
UWAGA: ciasto musi wyrastać minimum 4 godziny w innym wypadku popęka podczas wypieku i zrobi się zakalec.
Po wyrośnięciu ciasto wygląda tak:

Piekarnik rozgrzewamy do 230 stopni i ustawiamy klasyczny program góra-dół bez termoobiegu.
Na sam dół piekarnika wstawiamy naczynie, do którego we właściwym momencie wlejemy wody (w ten sposób wytworzymy w piekarniku parę niezbędną w pierwszych minutach pieczenia chleba). Ruszt, na którym ustawimy blaszki z chlebem powinien być zaraz nad zbiorniczkiem na wodę (w dolnej części pieca).

Do rozgrzanego do 230 stopni piekarnika wstawiamy blaszki z ciastem, szybko wlewamy 1/2 szklanki wody do pojemnika na wodę i zamykamy drzwiczki (do końca pieczenia już ich nie otwieramy). Dzięki parze, która powstanie na początku pieczenia skórka naszego chleba będzie miękka i cienka :)

Chleb pieczemy 10 minut w temperaturze 230 stopni.
Kolejne 10 minut pieczemy w temperaturze 200 stopni. Po tym czasie temperaturę zmniejszamy do 180 stopni i pieczemy kolejne 40 minut.

zaraz po wstawieniu do pieca
po 10 minutach
po 20 minutach
Po upływie tego czasu chleb należy wyjąć z piekarnika, położyć na kratce w celu odparowania nadmiaru wody, wierzch delikatnie spryskać wodą (dzięki temu skórka będzie błyszcząca) i zostawić do całkowitego wystygnięcia.
Uwaga: jeśli zaczniemy kroić ciepły (lub nawet letni) chleb zrobi się z niego "kluch", dlatego chleb przed krojeniem musi dobrze wystygnąć!!!

SMACZNEGO
autor zdjęcia: Katarzyna Król
Mam nadzieję, że jesteście zadowoleni ze swoich wypieków tak jak ja ze swojego pierwszego chlebka na zakwasie. Myślę, że od tej pory często będę samodzielnie piekła chlebek, modyfikując i ulepszając powyższy przepis.

Żytni razowy zakwas chlebowy

Zakwas to podstawowy składnik prawdziwego domowego chleba - wiemy o tym Wszyscy. Ile chleba jest w oferowanym przez sklepy pieczywie (chleba w chlebie) wiedzą tylko producenci, ponieważ w Polsce nie ma obowiązku podawania na opakowaniu pieczywa jego składu - a szkoda. Za to taki domowy chlebek na prawdziwym zakwasie (najlepiej żytnim razowym) to mmmmm.... naprawdę świetna sprawa :)
autor zdjęcia: Katarzyna Król
SKŁADNIKI:
  • maks 1 kg mąki żytniej razowej (typ 2000)
  • woda przegotowana lub butelkowana
  • płaska łyżeczka cukru
  • dużo czasu i cierpliwości (7 dni)
  • duży słoik lub miska
Teoria głosi, że najlepszy zakwas powstaje z mąki żytniej razowej typ 2000 (wtedy najszybciej fermentuje i jest najaktywniejszy), ale może być również inna mąka typu 720 wzwyż.

Koniec gadania - zaczynamy:

Dzień 1. godzina 20.00
Szklankę letniej wody mieszamy z 5 kopiastymi łyżkami mąki. Słoik/miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce.

Dzień 2. godzina 20.00
Do naszego zakwasu dolewamy kolejna szklankę letniej wody i 5 kopiastych łyżek mąki. Mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce.

Dzień 3. godzina 08.00
Zakwas mieszamy i odstawiamy.

Dzień 3. godzina 20.00
Ponownie dodajemy szklankę letniej wody i 5 pełnych łyżek mąki.

Dzień 4. godzina 08.00 (zakwas powinien zacząć już kwaśno pachnieć i lekko bąbelkować, może też powiększać swoją objętość )
Zakwas klasycznie mieszamy i odstawiamy.

Dzień 4. godzina 20.00
Dodajemy kolejną porcję wody i mąki (tyle co zwykle) i uwaga: płaską łyżeczkę cukru.

Dzień 5. godzina 08.00
Zakwas mieszamy i odstawiamy.

Dzień 5. godzina 20.00 (nasz zakwas powinien już mocno bąbelkować i kwaśno pachnieć)
Zmniejszamy ilość wody: dodajemy do zakwasu 3/4 szklanki wody oraz 5 pełnych łyżek mąki.

Dzień 6. godzina 08.00
Mieszamy i odstawiamy

Dzień 6. godzina 20.00
Dodajemy 3/4 szklanki wody, 5 łyżek mąki i odstawiamy.

 Dzień 7. godzina 08.00
Standardowo mieszamy i odstawiamy

Dzień 7. godzina 20.00
Dodajemy 3/4 szklanki wody, 5 łyżek mąki i odstawiamy.

Dzień 8 : Zakwas jest gotowy. :)   :)   :)

Ma konsystencję ciasta naleśnikowego, pachnie kwaśno, mocno fermentuje, oraz rośnie jak na drożdżach :)
Dbaliśmy o naszego podopiecznego z taką troską, że możemy użyć go do wypieku naszego pierwszego domowego chlebka :)

Im starszy zakwas tym lepszy, dlatego pamiętajmy aby zostawić sobie trochę zakwasu (ok 1 szklanki) jako podstawę do zakwasu na kolejny chleb.
Możemy dokarmiać go dalej dodając codziennie trochę wody i mąki (jeśli planujemy już kolejne wypieki) lub wstawić do lodówki i dokarmiać raz w tygodniu (jeśli nie planujemy w najbliższym czasie kolejnych wypieków chleba)
autor zdjęcia: Katarzyna Król

sobota, 27 października 2012

Placuszki z białego sera z wanilią i imbirem

Od kilku dni kostka białego serka zalegała mi w lodówce. Nikt nie miał na nią "chętki"...ale taki biały serek przerobiony na placuszki z laską wanilii i imbirem to już zupełnie inna sprawa :)  :)
autor zdjęcia : Katarzyna Król
SKŁADNIKI
(porcja dla 3-4 osób):
  • 300g sera białego chudego
  • 7 łyżek jogurtu naturalnego 
  • 2 jajka
  • 2 cukry wanilinowe (razem ok 60g)
  • 2 łyżki cukru
  • 1 szklanka mąki
  • 3 łyżki oleju + olej do smażenia
  • 1/2 szklanki mleka (100ml)
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • świeży imbir (kawałeczek 1cm x 1cm)
  • 1/4 laski wanilii (a właściwie te małe czarne nasionka które są w środku strączka)
Przygotowanie jest mega łatwe. Ja wszystkie składniki zmieszałam po prostu w mikserze:
ser + jogurt + jajka + cukier waniliowy + cukier + mąka + olej + mleko + proszek do pieczenia + rozdrobniony imbir + nasionka wanilii.
Masa powinna mieć konsystencję gęstego ciasta naleśnikowego. Tak aby można było placuszki nakładać zwykła łyżką. Gdy masa jest zbyt gęsta dolewamy mleka, jak zbyt rzadka dodajemy mąki.

1 placuszek = 1 łyżka masy :)
Placki smażymy z obu stron (na niewielkiej ilości oleju). Wykładamy na papierowe ręczniki aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
Podajemy z cukrem pudrem.

SMACZNEGO
autor zdjęcia: Katarzyna Król
 Serdecznie zapraszam do komentowania. Jak Wam smakują takie placuszki? Może macie jakieś sugestie co do przepisu?